Nie wiem , czy to kazdy facet nie zaleznie od tego jaka mialby kobiete to w ukryciu lubi popatrzec sobie na zdjecia innych czy moze ja histeryzuje ? 7 Odpowiedź przez netmisiek 2015-03-12 13:52:05 facetowi na ogol wydaje sie ze zdobywa kobiete. kobieta tylko pozwala sie zdobyc. jak zaczynacie prosze szanownych panow nas zdobywac, to przewaznie juz mialysmy Was na oku.a wasze sukcesy to rezultat naszego zdeterminowania:) oczywiscie sa wyjatki, ale wyjatki potwierdzaja tylko reguly Dowiedzieć się tego można z ich zachowania i słów. Podpowiadamy, po czym można poznać, że facetowi zależy na kobiecie – jak to pokazuje swoim podejściem i zachowaniem. • Prawi komplementy. • Inicjuje kontakt z kobietą. • Okazuje kobiecie zainteresowanie. • Przedstawia wybrankę rodzinie i znajomym. • Robi niespodzianki. Ciekawostką jest to, że troska to także akceptowanie słabości, czy wad. To coś więcej niż oddanie swojej bluzy, gdy zrobi się chłodno, a Ty marzniesz. Zrozumienie ukochanej osoby jest filarem związku. Mężczyzna, który kocha prawdziwie to potrafi. Facet umie dojść z Tobą do porozumienia, zapomina o błędach i sam się na nich uczy. Mam kolege w pracy z ktorym bardzo dobrze sie dogaduje, on caly czas ze mna zartuje, robi mi kawaly, droczymy sie, caly czas szuka kontaktu zeby zlapac mnie za reke, przybic piatke, robi taki gest W tym przypadku więc, obojętność wobec faceta, jest dla niego bodźcem i sygnałem do działania. Mężczyzna zaczyna bardziej się starać, uczucia zostają ponownie rozbudzone a związek wchodzi na wyższy poziom. Jest to więc zdecydowanie pozytywne działanie. Nie warto jednak nadużywać stosowania tego sposobu, okazywanie zbyt dużej pieszczoty - miejsca, które szczególnie warto czule dotykać, to kark, usta, szyja czy barki; zapach - perfumy o zapachu wanilii, drzewa sandałowego czy jaśminu działają na kobiety podniecająco; dotykanie każdej części ciała, a dopiero na końcu miejsc intymnych; pieszczenie łechtaczki podczas stosunku. stymulacji punktu G, masturbacji, pobudzania brodawek sutkowych, a nawet samej fantazji, bez dotykania miejsc intymnych czy pobudzania sfer erogennych. Niektóre panie mogą osiągnąć orgazm we śnie, a część posiada umiejętność przeżywania orgazmu wielokrotnego. Brzmi bajecznie! Kiedy facet interesuje się zainteresowaniami kobiety, jest to oznaka skrytego zakochania. Wielu mężczyzn angażuje się w takie działania, gdy darzą kogoś uczuciem. Starają się dowiedzieć jak najwięcej o kobiecie, którą darzą uczuciem. Chcą wiedzieć, co lubi robić, o jej zainteresowaniach i pasjach oraz o tym, czego szuka w życiu. Zamiast tego dawaj facetowi do zrozumienia, że on jest ci potrzebny. Twój partner wychwyci nawet najdrobniejsze „dziękuję”, które skierujesz w jego stronę. I bardzo, ale to bardzo połechce to jego dumę! 5. Czas na zastanowienie się. Faceci nie lubią być ponaglani, zwłaszcza gdy chodzi o podjęcie ważnych, życiowych decyzji. Q6zNrs. fot. Adobe Stock Jak kocha Pan Skorpion? Skorpion nie może wyobrazić sobie życia bez seksu. Jest dla niego czymś tak naturalnym jak jedzenie i oddychanie. Skorpion pozbawiony namiętności więdnie jak niepodlewany kwiat. Osoby spod tego znaku zazwyczaj skupiają wokół siebie duży krąg adoratorów. Ich siła przyciągania, ich magnetyzm i seksapil jest tak potężny, że prawie nikt nie jest w stanie się im oprzeć. Wszystko co robi Skorpion przepojone jest seksem. Skorpiony to drapieżne stworzenia. W sypialni są zachłanne, niepohamowane, zaborcze. Z impetem rzucają się na upatrzoną ofiarę, co może na dobre wystraszyć niejednego partnera skorego do zawarcia bliższej, łóżkowej znajomości ze Skorpionem. Jakie są naprawdę zodiakalne Skorpiony? A gdy już dojdzie do konsumpcji, trwa ona bardzo długo. Krótkodystansowcy i średniodystansowcy nie mają czego szukać w sypialni Skorpiona. Po prostu zapomnijcie. Skorpiony uwielbiają się delektować zmysłowością. Osoby spod tego znaku są wspaniałymi kochankami. Oddają partnerowi wszystko to, co mają najlepszego. Na ołtarzu miłości składają całego siebie. Intuicja i szósty zmysł, który posiadają, bezbłędnie podpowiada im jak zaspokoić drugą stronę. Z nieukrywaną przyjemnością eksperymentują i wprowadzają nowinki. Obdarzone wielką namiętnością Skorpiony nie cofną się nawet przed skonsumowaniem namiętności w miejscach, które raczej się do konsumpcji nie nadają. Na przykład w restauracyjnej toalecie. Oczywiście pod warunkiem, że będzie czysta, świeża, pachnąca i nikt nie będzie świadkiem ich nagłej erupcji pożądania. W głębi ducha Skorpiony marzą zawsze o dzikim, namiętnym i obfitującym w dramatyczne chwile romansie. Związek, w którym wszystko pomyślnie się układa, jest niekiedy dla Skorpiona czymś nudnym. I gdy szara codzienność zakradnie się niepostrzeżenie do wspólnego pożycia, możecie być pewni, że Skorpion doskonale zadba o to, żeby nudno nie było. Z tym potencjałem nieokiełznanej namiętności na pewno mu się uda. Skorpiony nie są gadułami, które na lewo i prawo rozpowiadają ze szczegółami, gdzie z kim i jak. Raczej niechętnie opowiadają o swoich erotycznych podbojach. To, co przeżyły w sypialni uważają za swoją prywatną sprawę i wara innym od tego. Jak lew (niezodiakalny) bronią swojego prawa do prywatności. Jeśli chcesz wiedzieć z kim Skorpion aktualnie jest związany, najlepiej wynajmij detektywa. Każda miłosna przygoda zapada im głęboko w pamięć. Partnerzy Skorpiona zostają w jego sercu raz na zawsze. Oczywiście nie zawsze są to dobre wspomnienia. Uwaga! Skorpiony oddane partnerowi bezgranicznie oczekują takiego samego zaangażowania: lojalności i wręcz ślepego posłuszeństwa. Gdy jesteś w związku z partnerem spod znaku Skorpiona, pamiętaj, że skok w bok w ogóle nie wchodzi w rachubę. Najczęściej kończy się wielkim dramatem. Niech się strzegą ci kochankowie, którzy nadepnęli Skorpionowi na ogon. Prędzej czy później, użądli. Jak kocha Pani Skorpion? Pani Skorpion obdarzona jest niezwykłym temperamentem i bardzo podoba się płci przeciwnej. Mężczyźni lecą do niej jak ćmy do ognia, chcąc zgłębiać sekrety jej tajemniczej duszy. Oczywiście ciała także. Nie każdy jednak dolatuje… W sypialni Pani Skorpion jest niesamowicie nienasyconą i namiętną kobietą. To dzika, zagadkowa i wymagająca kotka. Niejeden mężczyzna został przez nią wpędzony w otchłań erotycznych kompleksów, ponieważ nie spełnił jej wygórowanych wymagań. Przydługa gra wstępna wyraźnie ją nuży. Od wybranka oczekuje natychmiastowego przystąpienia do sedna sprawy. I to takiego przystąpienia, który by ją usatysfakcjonował. Na wiele długich godzin. Większość panów boi się drapieżnej natury Skorpiona i w ogóle nie wychodzi na ring. A szkoda, bo w sumie nie ma czego się bać. Jednak nie oznacza to wcale, że panie spod znaku Skorpiona są nimfomankami. Co to, to nie. One po prostu nie lubią swoją namiętnością obdzielać kilku mężczyzn naraz, dlatego nigdy nie będą miały kilku kochanków. Swojemu partnerowi są ślepo wierne, i takiej samej, ślepej wierności oczekują od niego. Panowie mogą być pewni, że wyegzekwują tę wierność wszelkimi dostępnymi metodami – nawet tymi niekoniecznie zgodnymi z prawem. Źródło: Wydawnictwo Printex Zobacz także:Horoskop partnerski na 2019!Co ci wróżą gwiazdy? Wielki horoskop na 2019! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-04-28 22:16:36 women in love Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-28 Posty: 4 Temat: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady Witam, Moi Drodzy, mój problem jest następujący:Spotykam się z facetem od kilku miesięcy. Jest między nami dobrze, jest namiętność, zrozumienie, rozmowy, wspólnie spędzany czas, zaufanie. Ja przyznam szczerze zakochałam się po uszy, bardzo mi zależy i on to natomiast się nie zakochał. Niby mu zależy, ale jak się nie kontaktujemy kilka dni, to twierdzi, że jakoś bardzo go to nie martwi. Zastanawia się czy to jet "to". Napisał mi, ze chyba zbyt łatwo mu to wszystko przychodzi. Nie chodzi tutaj o seks, tylko o calą resztę. O to, że jest mnie pewien, że nie ma co zdobywać, o co teraz postępować, zeby to zmienić? Co robić? Macie dla mnie jakies rady, pomysły? 2 Odpowiedź przez słodko-kwaśny 2015-04-28 23:05:59 słodko-kwaśny Zbanowany Nieaktywny Zawód: wolny Zarejestrowany: 2014-12-05 Posty: 867 Wiek: 43 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady Kiedy Aleksander zmierzył wzrokiem swe imperium zapłakał gdyż nie zostało już nic do podbicia. Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże. 3 Odpowiedź przez oldorando 2015-04-29 01:20:29 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady facet domaga sie powodow do zazdrosci, gierek, - czesty czy bardziej ci na nim zalezy, czy bardziej nie lubisz robic takich szopek? "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 4 Odpowiedź przez Elya 2015-04-29 07:54:34 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-04-29 07:56:15) Elya Gość Netkobiet Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radyOn nie jest zainteresowany ani Tobą ani żadną inną kobietą tylko zdobywaniem = dowartościowywaniem się. On ma problem z poczuciem własnej wartości. 5 Odpowiedź przez women in love 2015-04-29 15:15:36 women in love Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-28 Posty: 4 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady oldorando napisał/a:facet domaga sie powodow do zazdrosci, gierek, - czesty czy bardziej ci na nim zalezy, czy bardziej nie lubisz robic takich szopek?Na nim zależy mi bardzo, nie chcę robić szopek, gierek itp. ale wiadoo, że nutka niepewności nikomu nie zaszkodzi. Pytanie jak mam to subtelnie zrobić?elya napisał/a:On nie jest zainteresowany ani Tobą ani żadną inną kobietą tylko zdobywaniem = dowartościowywaniem się. On ma problem z poczuciem własnej wartości..Myślę, że problemów z poczuciem własnej wartości nie ma. Ale jak każdy facet lubi zdobywać - tak twierdzi. Jednak w nieskończoność nie można chyba kogoś zdobywać? On wie, że mi bardzo zależy, jest za bardzo mnie pewny ... 6 Odpowiedź przez oldorando 2015-04-29 15:21:23 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady znam przypadki facetow w wieloletnich zwiazkach, ktorzy skarza sie , ze partnerka jest zbyt pewna...nie wiem, moze po prostu zajmij sie soba, na tyle, zeby nie zawsze miec dla niego czas?nie wiem-, mysle, ze sa kobiety, ktore lubia taka zabawe, i takie, ktore musza sie zmuszac...i sa tez faceci, ktorzy cenia te niepewne, i tacy, ktorzy pragna tych stabilnych... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 7 Odpowiedź przez Elya 2015-04-29 15:25:52 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-04-29 15:26:25) Elya Gość Netkobiet Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady women in love napisał/a:Myślę, że problemów z poczuciem własnej wartości nie ma. Ale jak każdy facet lubi zdobywać - tak twierdzi. Jednak w nieskończoność nie można chyba kogoś zdobywać? On wie, że mi bardzo zależy, jest za bardzo mnie pewny ...Nie chodzi o to, że on sprawia wrażenie pewnego siebie czy zadowolonego z siebie. Gdzies przeczytałam, że osoba, która podważa własną wartość, znacznie wyżej ceni osoby, które ją odrzucają. Taki chłopak myśli: skoro ja jestem nic nie wart, to osoba, która chce być ze mną, też musi być niewiele warta. Inaczej by ze mną nie była. Dla odmiany - ta, która mnie odrzuci musi być lepsza ode mnie. 8 Odpowiedź przez oldorando 2015-04-29 15:27:27 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady elya napisał/a:women in love napisał/a:Myślę, że problemów z poczuciem własnej wartości nie ma. Ale jak każdy facet lubi zdobywać - tak twierdzi. Jednak w nieskończoność nie można chyba kogoś zdobywać? On wie, że mi bardzo zależy, jest za bardzo mnie pewny ...Nie chodzi o to, że on sprawia wrażenie pewnego siebie czy zadowolonego z siebie. Gdzies przeczytałam, że osoba, która podważa własną wartość, znacznie wyżej ceni osoby, które ją odrzucają. Taki chłopak myśli: skoro ja jestem nic nie wart, to osoba, która chce być ze mną, też musi być niewiele warta. Inaczej by ze mną nie była. Dla odmiany - ta, która mnie odrzuci musi być lepsza ode w tym jest.... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 9 Odpowiedź przez women in love 2015-04-29 16:04:36 women in love Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-28 Posty: 4 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady Niewątpliwie coś w tym jest No nie wiem, może faktycznie...Ale czy takie gierki spowodują, że się zakocha, że doceni? Już sama nie wiem, ja jestem z tych, co cenią stabilność i nie za bardzo potrafię tak udawać, że "nie mam czasu" ... ehhh 10 Odpowiedź przez takaja87 2015-04-29 16:56:56 takaja87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-26 Posty: 674 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radyza bardzo sie wkrecilas w to wszystko i za szybko zakochłaś. jemu raczej nie zależ, szczególnie po tym co powiedział. Raczej tego nie zmienisz i wątpie żeby on sie teraz zakochał jesli juz wie że może ciebie mieć. facet nie chce mieć kobiety podanej na tacy, tylko ją zdobywać. on juz ciebie zdobył i to za szybko, za szybko mu pokazałaś że ciebie może mieć. raczej jego uczuć już nie zmienisz. Nie ma co tracic czasu tutaj na te relację i na pewno nie ma sensu wymyslanie co możesz zrobić zeby sie zakochał. 11 Odpowiedź przez paulo71 2015-04-29 19:05:07 paulo71 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-12 Posty: 1,585 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radyJa to nie rozumiem jak można wyznawać komuś miłość po kilku miesiącach....Fatktycznie , ale to jest zakochanie a nie pokochanie .... 12 Odpowiedź przez niesia631 2015-04-29 19:25:08 niesia631 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-30 Posty: 182 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radyAutorko, przeczytaj książkę "dlaczego mężczyźni kochają zolzy". Musisz mieć swoje życie, swoje pasję i zainteresowania. Facet nigdy nie może mieć pewności ze Ciebie ma do dyspozycji. Niestety spaliłas na samym starcie. Faceci to zdobywcy, a Ty podalas się na tacy pod nos... to chyba Twój pierwszy związek? 13 Odpowiedź przez Elya 2015-04-29 21:36:14 Elya Gość Netkobiet Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady niesia631 napisał/a:Autorko, przeczytaj książkę "dlaczego mężczyźni kochają zolzy". Musisz mieć swoje życie, swoje pasję i zainteresowania. Facet nigdy nie może mieć pewności ze Ciebie ma do dyspozycji. Niestety spaliłas na samym starcie. Faceci to zdobywcy, a Ty podalas się na tacy pod nos... to chyba Twój pierwszy związek?hej, ja np. nie powiedziałam mężczyźnie, z którym lubiłam przebywać, że go kocham lub że sie w nim zakochałam, tylko zaproponowałam kawę ale i tak mnie olał mimo iz wczesniej świrowal do mnie jak skowronek. To, że kobieta proponuje spotkanie nie oznacza, że nie ma swojego życia, prawda?...więc juz mam metlik w głowie czy tu chodzi o to, co piszesz czy jednak o poczucie niskiej wartosci u mojego "kolegi" bo widzisz autorka postu i ja utknęłysmy w tym samym miejscu, mimo, iz nasze inicjatywy różniły sie co do treści, może samo symboliczne okazanie zainteresowania spowodowało że bidulki sie wystraszyli czy aby nie kręca sie koło nich frajerki bez swojego życia i tak na wszelki wypadek zastopuja ze znajomościa... głowa boli od próby zrozumienia pokręconej psychiki takiego meżczyzny. 14 Odpowiedź przez eu4ya 2015-04-29 22:08:02 eu4ya Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-06 Posty: 32 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radyMi generalnie wydaje się, że jak facet jest zakochany i dziewczyna mu się podoba to nie ma żadnej potrzeby 'zdobywania' tylko po prostu chce z nią być i do tego dąży, stara się... nie mówię, że dziewczyna ma się mu od razu podać na tacy ale jeżeli z jednej i drugiej strony jest chemia to chyba nie ma o czym mówić... jeżeli facet 'zdobywa' dziewczynę to w imię czego? Załóżmy, że po jakimś czasie rzeczywiście ją zdobędzie (w taki sposób w jaki chciał) potem stwierdzi, że jest nudno porzuci swoją "zdobycz" szukając kolejnych nowych wrażeń... wydaje mi się, że taki facet się po prostu bawi (nie ma nic lepszego na oku, to się z tą po spotykam, a może się coś lepszego objawi) a nie szuka poważnego związku... można udawać też niedostępną... ale po pewnym czasie nawet jeśli facetowi zależy to się zniechęci, stwierdzi, że nie ma o co walczyć bo dziewczyna jest oporna i widocznie nie chce czy jej nie zależy na bliższej znajomości... to musi działaś w dwie strony... mogę się mylić, ale takie jest moje zdanie 15 Odpowiedź przez allied64 2015-04-30 00:06:42 allied64 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-09 Posty: 248 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radyjeśli facet jest faktycznie zakochany to po zachowaniu można się wszystkiego spodziewac 16 Odpowiedź przez women in love 2015-05-07 13:18:58 women in love Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-28 Posty: 4 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady Ehh, właściwie nic się nie zmienia, a już miałam nadzieję, że coś drgnęło ...Przed weekendem majowym zabrał mnie na prawdziwą randkę - prawdziwą, bo w końcu był taki, jakiego go uwielbiam, czuły, zapatrzony we mnie, flirtujący, czarujący - w sensie zabiegający o moje względy. Było bardzo romantycznie, cudownie ... Potem nie widzieliśmy się kilka dni (każde z nas wyjechało), wymienialiśmy drobne się 2 dni temu - na powitanie było super, ale już następnego dnia - gorzej. W sensie, że wrócił ten chłód i obojętność, którego ja w żaden sposób nie mogę wiem jak będzie teraz przez weekend ...Nie wiem co mogę zrobić, nie narzucam się, staram się tylko, żeby było miło i dobrze nam razem. Jestem sobą. 17 Odpowiedź przez Piciu 2015-05-07 13:59:01 Piciu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-03-26 Posty: 124 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radyNie możesz z nim po prostu szczerze porozmawiać? 18 Odpowiedź przez Elle88 2015-05-07 14:10:26 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-05-07 14:24:01) Elle88 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-01 Posty: 13,254 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o rady 1 niezłomna zasada by poznać, że mężczyźnie zależy na kobiecie - KONSEKWENCJA w nastroju i ile nie miały miejsce jakieś wyjątkowe okoliczności, to każde spotkanie/randka powinny wywoływać u niego podobny entuzjazm, podobna intensywność "starania się" (nie lubię tego słowa).I właśnie a propos "starania".. Z mojego doświadczenia im bardziej ktoś się o mnie 'stara', tym paradoksalnie jest w tym mniej sobą i w zasadzie zależy mu głównie na wyniku -by zostać zaakceptowanym, a nie koniecznie na mnie jako na który się podczas każdego spotkania nadmiernie stara, tzn., że podejmuje spory emocjonalny wysiłek by dobrze wypaść. A każdy wysiłek ponad siły musi zostać odreagowany wcześniej czy później, stąd obojętność i zmiany nastroju na kolejnej. Przecież nie można grać cały czas bez chwili wytchnienia Pytanie po co?Gdy ktoś SZCZERZE nas uwielbia nie musi "się starać", bo ten entuzjazm i miła atmosfera wychodzi mu sama z siebie, po prostu z jego miły, czarujący i rozmowny cały czas i za każdym razem (za wyjątkiem sytuacji j/w), bo tak CHCE, a nie bo chce nas 'zdobyć'.Dlatego ja bym takiego "Czarusia", z którym jak na loterii -raz jest nastrój raz ni ma, nie brała na poważnie w ogóle. 19 Odpowiedź przez filezila 2015-05-07 19:14:40 Ostatnio edytowany przez filezila (2015-05-07 19:15:39) filezila Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-29 Posty: 490 Odp: jak dać się zdobywać facetowi - w mojej sytuacji? proszę o radymoże ogranicz spotkania, a nie czekaj na nie jak na mannę z nieba. jakieś przełóż i powiedz, że nie masz czasu i idź sobie do kosmetyczki. zacznij spotykać się ze znajomymi i zobaczysz czy będzie zabiegał. jeśli nie to odpuść sobie. może zobaczy, że się odsuwasz i się zacznie starać. po spotkaniu, na którym będzie chłodny ty na następnym też bądź. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Mój przyjaciel zadał mi pytanie: „Kamil, myślisz ze to kobiety decydują o tym czy się prześpią z facetem, czy facet?” ..i tym samym natchnął mnie, bym napisał o tym cały artykuł, bo nie dość, że to ciekawy, ale przede wszystkim fundamentalny temat. No właśnie jak to jest na prawdę? Smutna prawda Niestety, ale w zdecydowanej większości przypadków to kobiety decydują czy i kiedy dojdzie do seksu. Facet tylko grzecznie czeka i po cichu liczy, że ten moment nastąpi jak najszybciej. Za tym tematem kryje się ogromny mechanizm społeczny, z którego większość osób nie zdaje sobie nawet sprawy. Jego trzonem, podstawowym założeniem i winowajcą całego zamieszania jest wszechobecnie panujące przekonanie, że kobiety posiadają CENNY SKARB, o który zabiegają faceci. Za ten skarb naturalnie uważa się ich ciało. Samo to przekonanie jest bardzo płytkie, ale taka jest brutalna prawda, w którą wierzą zarówno faceci oceniający kobiety w skali 1-10 na podstawie wyglądu i twierdzący, że mogliby ożenić się z tą, która ma np. największe piersi (znam przypadki facetów, którzy ożenili się głównie dlatego, bo jak twierdzą ‘Wolą żeby ruch*anie chodziło im po domu, a nie po głowie (!) ), ale i kobiety, które większość czasu przeznaczają na podkreślenie swoich zewnętrznych atutów. Opinająca wydekoldowana bluzka pokazująca 90% piersi (w końcu im więcej tym lepiej), krótka spódniczka/spodenki pokazująca długie nogi, szpilki które dodatkowo je wydłużają i podkreślają pośladki czy opinające legginsy, w których pośladki wyglądają jak dwie połówki smakowitego jabłuszka. My niestety średnio możemy wyeksponować naszą męskość, choć jeżeli one chodzą w wydekoltowanych bluzkach, to dlaczego my nie wypychamy sobie bokserek i majtek skarpetkami i chusteczkami, by nasze przyrodzenie sprawiało wrażenie 3x większego? Przecież one eksponują co mogą zawsze i wszędzie: NON STOP. (Chyba, że wierzysz w to, że chodzenie w szpilkach czy wżynających się stringach jest po prostu wygodne 🙂 ) To kobieta decyduje, kiedy da facetowi dostęp do swojego ciała (no właśnie, jest takie brzydkie powiedzenie: ’Ona mu dała’, ’Ona daje wszystkim’, a dlaczego nie ma ’On jej dał’, ’On się puszcza’?). Decyzja ta zależy od jej przekonań, wychowania i wielu innych czynników, ale zazwyczaj ona zrzuca z siebie ciuchy (zauważ też, że do języka powszechnego weszło dużo więcej związków frazeologicznych jak np. ’zrzucić z siebie ciuchy’, które jednoznacznie kojarzą się z kobietą, a nie facetem) i daje dostęp do swojego ciała w zamian za coś: za to, że oficjalne zostałeś jej chłopakiem (tzw. seks z miłości 😉 ) za to, że się starałeś: były 3 randki, kolacja, świece, i czekoladki za to, że coś wartościowego jej kupiłeś za to, że dzięki tobie może coś zyskać – np. drogę do kariery Seks za związek Zdecydowanie najczęstsza sytuacja to seks w zamian za związek. Większość kobiet/dziewczyn ma przekonanie, że seks może uprawiać tylko i wyłącznie ze swoim facetem/chłopakiem. Już o samym tym temacie można by mówić w nieskończoność, bo można ugryźć to od wielu stron: Karta przetargowa – Kobiety dobrze znają 'wartość swojego ciała’ dla faceta i sprytnie tym faktem manipulują. Jeżeli taka chciałaby zatrzymać go przy sobie na dłużej, to wystarczy odpowiednio pokazać swoje atuty, nakręcić go i sprawić, by zapragnął przespania się z nią – a później już tylko stwierdzić że niestety ale seks uprawia tylko ze swoim facetem. Cóż, biedak nie ma wyjścia i musi nim zostać. Druga strona medalu – jest taka, że np. w moich oczach kobieta, która zachowuje się w taki sposób – z miejsca traci. Wiem, że próbuje mną manipulować i na siłę grać niedostępną, by tylko mnie usidlić. Ba, najgorsze jest to, że nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że zachowując się w ten sposób pokazuje mi tylko, że jedyne co ma mi do zaoferowania – to jej ciało i wygląd. A to akurat jest już bardzo, bardzo smutne. Fundamentalne braki – Wielokrotnie poznawałem dziewczyny, które były tak śliczne, że mogłyby być na okładce jakiejś znanej gazety. Ale co z tego, jeżeli jedyne o czym mogłem z nimi porozmawiać to tipsy lub imprezy? Niestety ale sam wygląd nie jest w stanie zatuszować fundamentalnych braków jak osobowość, charakter czy pasje (O zgrozo! To chyba najgorsze co może być – kobiety bez pasji i celu życiowego! Paradoksalnie, ale w takich przypadkach nawet odechciewa się samego seksu. Wielokrotnie się przed nim wykręcałem i go odmawiałem, bo wiedziałem, że znów będzie wyglądał tak samo: Będzie wiało nudą!) Ciało ciałem, seks seksem, ale wiązać się z kobietą, która za swój największy atut uważa swoje ciało? Słabo! Zawyżone mniemanie – Do tego wszystkiego dochodzi ogromny odsetek tych, które mają zawyżone mniemanie o sobie i czują się lepsze od wszystkich dookoła, tylko dlatego, że są ładne (choć w życiu niczego nie osiągnęły i tak na prawdę wieje od nich pustką). Nie lubię tego typu kobiet, ale to nie ich wina. To wina facetów, którzy ją w ten sposób wychowali – od małego traktując jak księżniczki, czołgając się u ich stóp i wchodząc im w tyłek, tylko dlatego, że mają ładną buzię. Ciało to nie wszystko – Z drugiej strony ogromnie zyskuje w moich oczach ta, która pokazuje mi, że jej ciało to nie wszystko (a zdecydowanie nie powód, by wchodzić z nią w związek). Ma świetny charakter, poczucie humoru, jest otwarta, odważna i to sprawia, że chcę spędzać z nią więcej czasu. A wówczas jej ciało/seks jest tylko idealnym dodatkiem i wisienką na torcie. Z takimi kobietami lubię spędzać czas i wiem, że są tego warte. Niedostępność – To czego również nie lubię w kobietach, to granie na siłę niedostępnej. Dziesiątki razy zdarzały mi się sytuacje, w których ewidentnie między nami iskrzyło, mieliśmy na siebie ochotę (wiem, że ona również miała, bo pewnych rzeczy nie da się oszukać), ale na siłę się wstrzymywała, by tylko coś mnie (a może sobie?) udowodnić. Oczywiście nie jest to sytuacja bez wyjścia, bo bardzo łatwo można coś takiego przeramować, ale sam fakt że na siłę gra niedostępną, już mnie odpycha. Dlaczego? Tu wracamy do poprzedniego podpunktu: Dziewczyna takim zachowaniem pokazuje, że jedyne co może mi zaoferować (co ma najcenniejsze) to jej ciało. A serce, dusza, charakter? Pozorne wejście w związek – Takie zachowanie jest przyczyną nieszczerości facetów. Choć żaden się do tego nie przyzna, ale założę się, że praktycznie każdy (lub 9 na 10) miał w swoim życiu choć jedną sytuację, w której obiecał kobiecie: kolejne spotkanie, wejście w związek, wspólną przyszłość, wspólne plany, kontynuację znajomości, że jest sam (nikogo nie ma) itd …by w zamian się z nią przespać. A to już akurat baardzo nieszczere. To typowe 'dawanie nadziei’, by później przestać się odzywać, zrywać kontakt lub znaleźć inną wymówkę, by jednak z nią nie być Choć takie zachowanie jest żenujące, to dwie strony są winne – faceci, bo są nieszczerzy, a kobiety, bo szantażują facetów swoim ciałem. *Ciekawostka: Bardzo duży wpływ na kształt relacji w Polsce ma konserwatywna tradycja i mocno katolicki kraj. Gdy bywam za granicą i poznaję dziewczyny wielu różnych narodowości, praktycznie nie spotykam się z przekonaniem, że seks=związek. Seks to seks, a związek to związek. Jedno z drugim ma tyle wspólnego co McDonald z KFC. Przykładem mogą być chociażby Wyspy Brytyjskie, gdzie dziewczyny nie mają przekonań typu: seks jest zły, seks tylko z moim facetem, seks tylko po ślubie etc. Kto jest winny? Najgorsze jest to, że to my faceci nauczyliśmy je tak się zachowywać. Stawiamy kobiety na piedestale, uważamy za lepsze i bardziej wartościowe od siebie, nosimy im torebki i uważamy, że piękne kobiety nie puszczają bąków.. Dramat! Tym bardziej, gdy kobieta jest jeszcze atrakcyjna fizycznie – 99% facetów zachowują się przy niej jak miękkie cipki. Boją się ją urazić, nie chcą by źle sobie o nich pomyślała, wysyłają jej buziaczki na naszej klasie i facebooku, słitaśnie komentują jej zdjęcia, kupują kwiaty, czekoladki, bilety do kina, nie sprzeczają się, są ulegli, nie klną w jej towarzystwie, komplementują na każdym kroku, znoszą jej fochy, zaciskają zęby gdy nie podoba im się jej zachowanie i tak dalej… Gdyby mnie kobiety traktowały w taki sam sposób, to dlaczego miałbym nie sądzić, że jestem lepszy i bardziej wartościowy od nich? Dlaczego nie miałbym grać wartością, manipulować i szantażować jeżeli i tak bym wiedział, że zrobią wszystko bym tylko zapragnął 'zrzucić z siebie ciuchy’? Nasze skarby nie są cenne? Jak jest na prawdę? Czy tylko kobieta posiada cenny skarb? Czy nasze 'skarby’ nie są już cenne jak te kobiece? Mówią, że do tanga trzeba dwojga. Czy nie powinno być tak, że w równej mierze decydujemy o tym, czy pójdziemy do łózka czy nie? Przecież obydwoje jesteśmy dorosłymi ludźmi i tylko i wyłącznie od nas zależy czy zrobimy to po 5 minutch znajomości, czy dopiero na 5 randce. Czy istnieje seks bez kobiety? Nie A czy istnieje seks bez faceta? Również NIE (pomijając skrajne przypadki jak homoseksualizm etc) Kobieta potrzebuje nas w łóżku tak samo jak my potrzebujemy jej. Z tego wynika fakt, że tak samo jak my zabiegamy o ich względy (i to, by znalazły się w naszym łóżku), tak samo one powinny o to zabiegać. I tak by było, gdyby nie to, że uczymy je innego zachowania. Uczymy je tego, że ich skarb jest cenniejszy, niż nasz. Uczymy je, że przyjemność jaką odczuwa kobieta w trakcie seksu z facetem jest mniejsza niż przyjemność jaką odczuwa facet w trakcie seksu z kobietą. I chociaż to totalna bzdura i paradoks, to właśnie tak do tego podchodzi większość facetów. *Ciekawostka: tak samo podchodzi się do pieszczot oralnych. Panuje przekonanie, że zrobienie facetowi dobrze (blowjoba) równa się dla kobiety z zerową przyjemnością, a robi to tylko i wyłącznie dla niego. Prawda jest taka, że odczuwa z tego taką samą przyjemność jaką facet, który jej robi dobrze. Kobiety (nie) lubią seksu No właśnie, kolejna rzecz. Określenie ’Zrobić facetowi loda’ jest uznawane za wulgarne, obraźliwe i poniżające. To dlaczego określenie ’Zrobić kobiecie minetkę’ rozchodzi się po kościach i nikt nie uważa go za poniżające czy obraźliwe? Przecież to to samo! I znów wychodzi na to, że kobiecie nie przystoi wykonywać żadnych czynności seksualnych, a zrobienie facetowi dobrze – uwłacza jej godności (kolejna najczęściej powtarzana bzdura, w którą wszyscy wierzą). Natomiast gdy facet je wykonuje – wszystko jest ok, bo przecież to tylko my lubimy seks i moglibyśmy non stop go uprawiać. Natomiast gdyby kobieta miała uprawiać go częściej niż raz dziennie, czy nawet raz w tygodniu/miesiącu – wówczas za każdym razem gdzieś tam zdychałby mały kotek.. Jedną z przyczyn całego tego zamieszania i mętliku w głowach facetów jest fakt, iż większość z nich uważa, że: kobiety NIE lubią seksu, NIE mają tak dużych potrzeb jak faceci, NIE myślą o nim non stop, NIE rozmawiają o nim z koleżankami i NIE stanowi to dla nich jedną z absolutnie podstawowych potrzeb. Wcale się nie dziwię, że kierując się takim przekonaniem, facetom wydaje się, że muszą się napocić, nakombinować, nastarać i natrudzić, by do tego seksu doprowadzić. Bo przecież kobieta ma w głowie tylko różowe jednorożce i bajki o wymarzonym księciu na rumaku.. [Jeżeli chcesz poznać podejście kobiet do seksu, to przeczytaj pierwsze zdanie tego akapitu po dwukropku, pomijając słowo NIE] Równouprawnienie Osobiście zawsze w tej kwestii dążyłem do równouprawnienia: Kobietom pokazywałem, że to nie tylko od nich zależy czy pójdziemy do łóżka czy nie. To nasza wspólna decyzja, a nie tylko jej. Ja również muszę tego chcieć i vice versa. Facetów nauczałem, by nie traktowali kobiet jak posiadaczki cenniejszego skarbu, bo przez takie zachowanie kobiety wierzą, że to od nich zależy. Z założenia to powinna być wspólna decyzja. Bo jaka w tym przyjemność, gdy tylko jedna osoba chce? Czy facet może mieć dużo seksu? Może i wbrew pozorom nie jest to aż tak skomplikowane. Możesz mieć tyle seksu, że Twoim jedynym ograniczeniem będzie wydolność Twojego organizmu, czas i pieniądze przeznaczane na prezerwatywy (uwierz mi na słowo : ) ). Przede wszystkim zacznij od zmiany przekonań o których pisałem wyżej. To absolutny fundament bez którego nie ma mowy o bogatym życiu seksualnym. Jeżeli wciąż uważasz, że ostateczna decyzja w kwestii seksu należy do kobiety – to na pewno w Twoim życiu wielu kobiet nie było i na pewno wielu też nie będzie. Od czego zacząć?: Przestań traktować kobiety jako lepsze i bardziej wartościowe od siebie. Nie wywyższaj tych kobiet, które mają ładniejszą buzię. Piękno w naszych czasach jest czymś bardzo powszechnym, a cytując Małego Księcia – „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Pokazuj kobietom, że ciało to jeszcze nie wszystko. Wygląd zewnętrzny jest ważny, ale on sam nie wystarczy (a na pewno nie do stworzenia dłuższej relacji) Miej własne zdanie i nie zaciskaj zębów siedząc cicho, gdy nie podoba Ci się jej zachowanie. Powiedz jej to, nawet gdybyś miał przez to ją stracić (uwierz, że w dłuższej perspektywie zyskasz znacznie więcej), Bądź z nimi szczery. Nie dawaj kobiecie nadziei związku tylko dlatego, by ją przelecieć. Tak zachowują się niedowartościowani faceci. Nie odpłacaj złem za zło. Gdy kobieta próbuje Ci coś udowodnić, gra niedostępną, próbuje Cię szantażować seksem – nie daj się wciągnąć w tanie gierki i sztuczki manipulacyjne. Ma prawo mieć takie przekonania (widocznie na jej drodze nigdy nie stanął normalny facet, który miał poukładane w głowie). Dojdź do nich i je zmień. Być może dzięki Tobie nauczy się czegoś nowego, zmieni podejście do życia – a później sowicie Ci to wynagrodzi. Nie bądź na każde jej zawołanie. Masz swoje życie, a najgorsze do czego możesz doprowadzić, to cały swój świat zbudować wokół kobiety (pisałem o tym więcej TUTAJ). Przestań za każdym razem gdy chcesz coś powiedzieć lub zrobić- zastanawiać się czy to spodoba się kobiecie czy nie. To zwykłe poniżanie się i wkradanie się w jej łaski poprzez podlizywanie. Komplementy: Nie komplementuj jej na każdym kroku, a jeżeli chcesz bardzo chcesz to zrobić, to nie skupiaj się na jej urodzie tyko innych cechach. Uświadom sobie, że kobiety lubią i potrzebują seksu tak samo jak Ty. Zdziwisz się, ale często potrafią być dużo bardziej perwersyjne niż faceci i dużo częściej o nim myśleć niż my. Nie uzalezniaj swojego poczucia wartości od tego jak wyglądasz. Więcej przeczytasz w artykule: Wygląd – najczęstsza wymówka czy największe zmartwienie? *Jaki jest jeden z moich sekretów? Nie nakłaniam kobiet, by poszły ze mną do łóżka, tylko odwracam sytuację i sprawiam, by same tego zechciały. Nigdy nie pada z moich ust pytanie: Czy masz ochotę na seks ze mną? Czy pójdziemy razem do łóżka? Jeżeli z nią rozmawiam, to w taki sposób, by sama doszła do wniosku: ’Kurde, chciałabym się z nim przespać’, ’Hmm, ciekawe jaki jest w łóżku’, ’Mam nadzieję, że wylądujemy w łóżku i nie będę musiała długo na to czekać’, ‘Seks z Tobą na pewno nie byłby nudny’. Jeżeli tańczę, to również w taki sposób, by zaczęła się zastanawiać jakby to było trafić ze mną do łóżka lub sprawiam, by sama zaczęła dążyć do jakiegokolwiek zbliżenia, by rozładować to co między nami się wytworzyło. Wystarczy, że…[limit-article-here] stosuję się do powyższych zasad i fundamentów przedstawionych w tym artykule, a w większości przypadków moja rola polega już tylko na trafieniu do jej wyobraźni i mentalnym podnieceniu jej lub sprawieniu, by poczuła się komfortowo z moim dotykiem – i fizycznym podnieceniem jej (bez względu na to czy siedzimy na randce lub tańczymy na parkiecie). Później praktycznie nie muszę już nic robić, zazwyczaj pozostaje już tylko kwestia logistyki. Mam nadzieję, że od teraz będziesz miał nieco inne spojrzenie na ten temat. Prawda jest taka, że żyjemy w czasach, w których to kobiety mają nad facetami kontrolę. Szczególnie w temacie seksu. W większości przypadków to one decydują kiedy i czy w ogóle do niego dojdzie. Teraz już wiesz, że te role można łatwo odwrócić i sprawić, by to kobieta za Tobą goniła i robiła wszystko, żeby tylko wylądować z Tobą w łóżku. I tego Ci życzę! PS. Polecam Ci mój najnowszy artykuł o seksie: O co chodzi z tym seksem? Czy bycie łatwym jest ok? Have fun, Orety I pisząc to nie mam na myśli „zdobyć” w sensie „uwieść, wykorzystać i zostawić”. Tylko „zdobyć” w sensie „oczarować jego serce, duszę, umysł i ciało”. A żeby to osiągnąć, to potrzeba czegoś więcej niż tylko pokazania tyłka w kusych spodenkach. Utarł się schemat, że kobieta powinna być zdobywana. Mężczyzna powinien zabiegać o jej względy. A kobieta o faceta może co najwyżej dbać. I wtedy jest idealnie. Ale już nie bądźmy takimi primadonnami z wymalowanymi paznokciami, które się tego czy tamtego nie dotkną bo to poniżej ich poziomu. Po pierwsze: facet też człowiek Może potraktujmy na samym wstępie faceta jednak jako istotę myślącą. I to nie tylko samą końcówką, która znajduje się w majtkach, ale również mózgiem, który ma w głowie. Wierzę, że tak jest. Nie wiem czy faceci lubią ten stereotyp. Może go pielęgnują, a może zwyczajnie mają go w dupie. Jako dziewczyny strasznie ich generalizujemy. I myślę, że może najpierw powinnyśmy przede wszystkim wyciągnąć głowy z własnych tyłków. Bo mamy w nawyku twierdzenie, że NAM SIĘ NALEŻY. Nam się należą kwiaty, czekoladki i wyjścia do kina. Wymagamy szacunku, zabiegania i zdobywania naszych względów. Ale kiedy przychodzi do zdobywania względów u mężczyzny, to robimy wielkie oczy. No bo jak to tak? Wystarczy, że zadam pytanie: kiedy ostatnim razem zrobiłaś coś dla swojego faceta? Zrobiłaś mu przecież obiad, uprałaś skarpety i odkurzyłaś dom. To naprawdę świetnie! A on opłacił rachunki, wymienił spłuczkę i podłączył telewizor. Co? Nie czujesz się przez to lepiej? Jak to, nie czujesz że on zabiega o twoje względy? No to przypomnij sobie kiedy ty ostatnim razem zabiegałaś o jego względy. Kiedy ostatnio ubrałaś seksowną bieliznę. Albo sprawiłaś mu przyjemność nie oczekując nic w zamian. Nie mam na myśli tylko seksu. Po drugie: Seks to nie wszystko Możesz mu nawet dawać dwa razy dziennie, a i tak w pewnym momencie on zawinie kitę i pójdzie szukać szczęścia gdzieś indziej. Bo seks nigdy nie jest rozwiązaniem. Jeśli chcesz go zdobyć fizycznie, to po prostu załóż kuse szorty – przyciągniesz jego uwagę, a stamtąd już pójdzie jak z górki. Bo to żadne wyzwanie sprawić by ktoś stanął przed nami nagi, albo żeby samemu zrzucić przed kimś ubranie. Za to zdobycie czyjegoś zaufania, by powierzył nam swój kryptonit, swój boczek… to jest cholernie trudne. A jakie pracochłonne! My, kobiety najczęściej mamy w dupie co facet chce powiedzieć. Przecież i tak cokolwiek nam mówi, to pewnie po to by zaciągnąć nas do łóżka. Nie musi nam się zwierzać ze swoich rozterek i trosk, dopóki o nas dba. A jak o nas nie dba, to oddamy do recyklingu i znajdziemy lepszy model. W ogóle społeczeństwo robi nam się coraz bardziej leniwe. Nieczułe na drugą osobę. Niechętne do słuchania, do prawdziwej rozmowy czy zadawania pytań. Na palcach jednej ręki potrafiłabym wymienić osoby, które naprawdę potrafią słuchać. Już nawet nie wspomnę o myśleniu. Po trzecie: myślenie jest sexy Aby zdobyć faceta musisz się z nim zaprzyjaźnić. Nie oszukujmy się, nawet milion seksów w najróżniejszych pozycjach nie sprawi, że facet Wam się odda w tym niefizycznym aspekcie. A jeśli się odda, to tylko powierzchownie by nie przerywać stałych dostaw orgazmów. Żeby zdobyć jego serce, duszę, umysł i ciało potrzeba spełnić całe mnóstwo małych i dużych warunków. Ale ja zauważyłam pewną prawidłowość. Stało się to po tym, jak zapytałam Mojego czym ja go oczarowałam. Odpowiedział mi: – Tym, że mnie słuchałaś i nigdy z nikim mi się tak dobrze nie rozmawiało jak z tobą. Pisząc ten tekst podpytywałam znajomych płci męskiej, czym kobieta może zdobyć mężczyznę. Czym może go oczarować i zdobyć uznanie w jego oczach. Odpowiedzi oscylowały między musi myśleć oraz musi nam się dobrze rozmawiać. Jeśli mam dać jakąkolwiek radę, to będzie ona brzmiała tak: naucz się słuchać. Ale nie na zasadzie, że jak tylko koleś skończy mówić, to uznasz to za zielone światło dla swojej paplaniny. Nie. Chodzi mi o interaktywne słuchanie. Gdzie jesteś ciekawa, dopytujesz, dziwisz się, nie zgadzasz albo popierasz. Chodzi mi o prawdziwą rozmowę. Na każdej dyskotece znajdą się laski czy faceci, którzy chętnie pójdą ze sobą do domu zupełnie się nie znając. Ale już nie tak łatwo znajdziesz osobę, z którą można mieć pełnowartościową rozmowę. Okazuje się, że do tego trzeba umieć myśleć. A myślenie jest sexy. Więc może faktycznie lepiej myśleć niż nie. Photo / Berenika Berenika - na co dzień żyję w trójkącie z kawą i szorstkim policzkiem mojego męża. Mam skłonności do przesadzania, ale to dlatego, że z wykształcenia jestem ogrodnikiem. Myślę, rozmawiam i później o tym piszę. Nie mam gotowej recepty na życie, ale razem możemy jej poszukać.